Hymn firmowy, którego nie da się pomylić z niczyim innym
Większość „piosenek o firmie" brzmi jak przeczytana na głos strona „O nas": synergia, pasja, zaufanie. Utwór, który naprawdę działa, jest zbudowany z konkretów — nazwy działów, imiona ludzi, rok założenia, historia pierwszego zlecenia i powiedzonko, które w firmie powtarza się od lat. Taki tekst zespół rozpoznaje w pierwszych sekundach i właśnie dlatego zostaje w głowie.
Piszemy go z tego, co nam przekażecie. Nie musicie przygotowywać briefu marketingowego — wystarczy kilka zdań o firmie, ludziach i wewnętrznych żartach.
Hymn czy jingiel?
Hymn firmowy to pełny utwór (2–3 minuty) na integrację, galę jubileuszową, film firmowy albo kanał wewnętrzny. Sprawdza się tam, gdzie liczy się emocja i poczucie wspólnoty.
Jingiel to krótki motyw (15–30 sekund) z nazwą marki — do reklam, rolek, spotów radiowych i na infolinię. Ma jedno zadanie: zostać w pamięci po pierwszym odsłuchaniu.
Jeśli nie wiecie, czego potrzebujecie, opiszcie po prostu, gdzie utwór ma zabrzmieć — dobierzemy formę.
Gdzie to gra
- Jubileusz firmy i gala — moment, w którym na sali robi się cicho.
- Integracja, wigilia firmowa, kick-off sprzedażowy.
- Rekrutacja i employer branding — materiał, który pokazuje, jacy naprawdę jesteście.
- Rolki, spoty i kampanie — własna muzyka zamiast kolejnego utworu ze stocka.
- Pożegnanie pracownika po latach albo powitanie nowego zespołu.
Formalności
Wystawiamy fakturę VAT — wystarczy podać NIP przy zamówieniu. Gotowy utwór możecie wykorzystywać także komercyjnie i reklamowo, bez dodatkowych opłat licencyjnych. Dostajecie pliki mp3, a na życzenie również wersję instrumentalną (na przykład pod lektora w spocie).
Co przygotować
- Nazwę firmy i to, jak ją wymawiać (zaskakująco ważne — inaczej wokal może ją przekręcić).
- Branżę w jednym zdaniu, zrozumiałym dla kogoś z zewnątrz.
- Rok założenia, liczbę osób, nazwy działów lub oddziałów.
- Wewnętrzne żarty, powiedzonka, historie założycielskie.
- Miejsce, w którym utwór zabrzmi, i ton: dumny, żartobliwy czy wzruszający.